Nieznany bohater II wojny

Teraz powinien być kolejny wpis o Sieroży. Bo to jest ciągle Jego czas w moich myślach i w moim sercu. Chociaż pewnie ludzie mają już czasem tego dość… Niedawno byłam w sytuacji, kiedy coś wspomniałam o Chełmie (w kontekście, że ładne miasto) i usłyszałam zniecierpliwione: „ty już się uspokój z tym Chełmem…” Głupio się poczułam i zwyczajnie zrobiło mi […]

Czytaj dalej Nieznany bohater II wojny

Stare zdjęcia z albumu pani Aliny

Pani Alinka ma w swoim albumie także parę zdjęć z Gimnazjum w Oświęcimiu. Strasznie mi żal, że nie pamięta Julka, który w tym samym czasie też był uczniem tej szkoły. W 1938 roku ukończył klasę 4a. Chociaż kiedy przy pierwszej wizycie pokazałam jej jego zdjęcie, zdawało jej się, że go znała… Prawdopodobnie dojeżdżali do Oświęcimia […]

Czytaj dalej Stare zdjęcia z albumu pani Aliny

Jeszcze coś zostawili

 To najprawdopodobniej także „pamiątki” po Weberach (i być może Lorenzach), którzy przez około dwa i pół roku wierzyli, że dom przy Krakauerstr.20 w Trzebini O/S będzie już zawsze i c h miejscem na ziemi: opakowanie po jakimś błyszczącym proszku (z resztami tegoż w środku), który należało – według instrukcji na odwrocie – zmieszać 1:2 z […]

Czytaj dalej Jeszcze coś zostawili

Jasine rachunki

Wśród szpargałów natknęłam się na taką niepozorną karteczkę. Charakter pisma prawie taki sam jak w brulionie do polskiego z 1941 roku. Jest to pewnie kartka z Jasinego zeszytu do matematyki z początku piątej klasy. Za pomocą dodawania pisemnego liczyła, ile straż pożarna ma pomp motorowych i sikawek ręcznych. Ale ciekawsza jest tabelka pod spodem – „Księga […]

Czytaj dalej Jasine rachunki

Już nie „Chrześcijański sklep…”

Kiedyś pisałam o podatkach – domowych i sklepowych, które dziadkowie odnotowywali na ostatnich stronach obu zeszytów sklepowych. Mniej więcej od przełomu listopada i grudnia 1939 roku były one wyrażone już nie w złotych, a w markach (RM). Myślę, że ma to związek z faktem pozostawania Trzebini do 19 listopada w granicach Generalnego Gubernatorstwa , gdzie […]

Czytaj dalej Już nie „Chrześcijański sklep…”