Jasine rachunki

Wśród szpargałów natknęłam się na taką niepozorną karteczkę. Charakter pisma prawie taki sam jak w brulionie do polskiego z 1941 roku. Jest to pewnie kartka z Jasinego zeszytu do matematyki z początku piątej klasy. Za pomocą dodawania pisemnego liczyła, ile straż pożarna ma pomp motorowych i sikawek ręcznych. Ale ciekawsza jest tabelka pod spodem – „Księga […]

Czytaj dalej Jasine rachunki

okupacyjne „krakowskie złote”, czyli „młynarki”

Z tymi pieniędzmi używanymi w Generalnej Guberni to też ciekawa sprawa.  Pieniądz wprowadzony przez Niemców miał nie tylko tę samą nazwę, co przed wojną- złoty, ale wyglądał też prawie identycznie – jak w przypadku banknotu pięciozłotowego. Prawie, bo zamiast znaku wodnego banknoty miały taki jakby rzucik, a na białym tle widać było popiersie jakiegoś chłopa […]

Czytaj dalej okupacyjne „krakowskie złote”, czyli „młynarki”

Już nie „Chrześcijański sklep…”

Kiedyś pisałam o podatkach – domowych i sklepowych, które dziadkowie odnotowywali na ostatnich stronach obu zeszytów sklepowych. Mniej więcej od przełomu listopada i grudnia 1939 roku były one wyrażone już nie w złotych, a w markach (RM). Myślę, że ma to związek z faktem pozostawania Trzebini do 19 listopada w granicach Generalnego Gubernatorstwa , gdzie […]

Czytaj dalej Już nie „Chrześcijański sklep…”

„Najlepsze pantofle ranne”

Zanim napiszę to, co wiem o wojennych losach mojej rodziny, o tym, co stało się ze sklepem, wrócę jeszcze do okresu „przed tym wszystkim”, czasu kiedy jednym ze zmartwień była na przykład wymiana dostarczonych pantofli – z powodu złego rozmiaru, czy może jakiejś wady. To karteczka włożona do jednego ze sklepowych zeszytów. Te trzy pary […]

Czytaj dalej „Najlepsze pantofle ranne”

„bruljon” do polskiego 1941

Mam jeszcze taki zeszycik mojej Mamy z „okupacyjnej” szkoły. To „bruljon” do języka polskiego, do klasy piątej „A”. Ma 14 kartek i jest w szerokie linie. Pierwszy wpis ma datę 11.X. 1941r. To był ostatni rok „wojennej” nauki szkolnej mojej Mamy. Za ten rok szkolny na pewno nie otrzymała świadectwa. Nawet na takiej karteczce, jak […]

Czytaj dalej „bruljon” do polskiego 1941

pierwsze wojenne świadectwo

Kiedy nad ranem w piątek 1 września 1939 roku niemieckie samoloty nadleciały nad Trzebinię, część mieszkańców myślała, że to ćwiczenia lotnicze. Nie wiem, czy rok szkolny miał się zacząć wtedy właśnie w piątek, czy też inaugurację planowano na poniedziałek 4 września. Faktem jest, że ludzie spodziewali się wojny. Podczas bombardowania stacji kolejowej tego pierwszego września […]

Czytaj dalej pierwsze wojenne świadectwo