Targi Poznańskie 1956

W czasach przed Internetem, komórkami i relacjami na żywo w telewizji (w pewnym sensie właściwie przed telewizją na skalę masową), czyli nieco ponad sześćdziesiąt lat temu, Międzynarodowe Targi Poznańskie były jednym z niewielu okien, przez które można było sobie popatrzeć na ten wspaniały, kolorowy świat za żelazną kurtyną. Bo wtedy ta kurtyna z lekka się […]

Czytaj dalej Targi Poznańskie 1956

Jasia:lata 50′- życie wcale nie szare

Nie miało dla niej znaczenia to, że mieszka w niewielkiej prowincjonalnej mieścinie, w domu, w którym delikatnie mówiąc nie przelewa się. Była taka odważna! Przełamywała stereotypy, chyba nie miała kompleksów albo starała się je pokonywać, zawsze mierzyła siły na zamiary.

Czytaj dalej Jasia:lata 50′- życie wcale nie szare

„Zostań pilotem szybowcowym”

Skąd się w niej to brało? Ten ciągły głód życia, ta nieustanna chęć robienia ciągle czegoś nowego, te wszystkie zainteresowania często dotyczące zupełnie różnych sfer życia… I to w sytuacji, kiedy, delikatnie mówiąc, w domu się nie przelewało i na to wszystko po prostu nie było pieniędzy. Kiedy myślę o mojej Mamie i jej życiu […]

Czytaj dalej „Zostań pilotem szybowcowym”

Staszek Mazurek, co przyjechał za Jasią do Trzebini

Rower, na którym siedzi Jasia, obejmując, a może trzymając się swojego towarzysza –  dla podtrzymania równowagi, to pewnie ten, o którym pisał Staszek Mazurek ze schroniska na Hali Gąsienicowej. Zdjęcie zrobił w 1950 roku piętnastoletni Olek, o czym nie omieszkał poinformować umieszczając swoją sygnaturkę w rogu fotografii.  Wyobrażam sobie, jak chałupniczą metodą pracowicie umieszczał swój […]

Czytaj dalej Staszek Mazurek, co przyjechał za Jasią do Trzebini

Wdzydze – obóz filmowców 1958

Uwielbiam to uczucie, kiedy różne kawałeczki przeszłości, mądrze nazywane artefaktami, zaczynają układać się w jedną całość. Mam oczywiście na myśli kawałeczki dotyczące dziejów mojej rodziny. Ciągle jest tego sporo do poukładania, choć zostały już głównie te „skarby”, które dotyczą lat powojennych. Jeszcze nie tak dawno wydawało mi się, że to nie będzie jakoś szczególnie interesujące, […]

Czytaj dalej Wdzydze – obóz filmowców 1958

Lato nad wodą – Jasia w obiektywie reportera Trybuny Robotniczej.

Tak przy okazji wakacji i afrykańskich upałów więcej siedzę w tych starych chłodnych murach niż na zewnątrz, bo mam tu tak, jakby klimatyzacja była. Jest chłodno. Niestety w zimie …jest jeszcze bardziej chłodno i zagrzać tego nie można za diabła. Na szczęście tej zimy nie chodziłam już po domu w kombinezonie narciarskim, choć szału nie […]

Czytaj dalej Lato nad wodą – Jasia w obiektywie reportera Trybuny Robotniczej.

Festiwal Młodzieży i Warszawa latem 1955

Jakiś czas temu pokazywałam zdjęcia Jasi przygotowującej ogromną kompozycję malarską, jedną z tych, które miały za cel zasłonięcie przed oczyma przyjeżdżających do Warszawy uczestników V Światowego Festiwalu Młodzieży fasad zrujnowanych kamienic stolicy. Dzisiaj przeszukując pudła ze zdjęciami trafiłam na kilka fotografii związanych z tym wydarzeniem. Zrobił je mój wujek, brat Jasi – Olek Nowak. Miał […]

Czytaj dalej Festiwal Młodzieży i Warszawa latem 1955

Boże Ciało w Trzebini sześćdziesiąt lat temu

Mam takie zdjęcia, zrobione przez Olka oczywiście, znalezione na strychu w jego „kącie”. Zachowały się, ponieważ porządkując strych przed prawie dwudziestu laty nie miałam śmiałości tkąć rzeczy należących do mojego wujka. Wiedziałam, że bardzo by się złościł, gdybym cokolwiek wyrzuciła. A miałam wtedy, niestety, zajawkę na wyrzucanie wszystkiego, czym zawalony był strych. To nie był […]

Czytaj dalej Boże Ciało w Trzebini sześćdziesiąt lat temu

Jasia – plastyczka. 1955.

Jeszcze wrócę do tego czasu tuż po wojnie, do szkoły Jasi w Polanicy, do fablokowskiego technikum Olka, do perypetii Andzi, która została sama, ale dzisiaj, chyba nieprzypadkowo – zwłaszcza w kontekście pewnych wydarzeń – wpadły mi w ręce zdjęcia Jasi z połowy lat pięćdziesiątych. Pokazują, jak nietuzinkową osobą i jak zdolną artystką była moja mama. […]

Czytaj dalej Jasia – plastyczka. 1955.

Dawno temu: Święto Książki w Trzebini

W skarbach Olka, czyli w negatywach znalezionych na strychu, które pięknie zeskanował mi Znajomy Dobry Człowiek, było kilka zdjęć przedstawiających jakiś pochód uczniów w „bajkowych” strojach. Przedstawiają młodzież na oko ze starszych klas szkoły podstawowej. Zrobiono je pod koniec lat pięćdziesiątych lub na początku sześćdziesiątych. Nie jest to na pewno pochód pierwszomajowy. Wydaje mi się, […]

Czytaj dalej Dawno temu: Święto Książki w Trzebini