A w tym czasie na Piaskach w Czeladzi…

Moja babcia Andzia wyjechała z Czeladzi początkiem 1923 roku, żeby najpierw pielęgnować śmiertelnie chorą Annę i zajmować się jej dziećmi, a w końcu, po jej śmierci, zostać żoną Jana i mamą niespełna trzyletniego Julka. Bo malutka Ania, jej chrześnica zmarła prawie równocześnie ze swoją mamą. W domu Nowaków w Sierszy bywała już wcześniej stosunkowo często […]

Czytaj dalej A w tym czasie na Piaskach w Czeladzi…

Lola z Buffalo, N.Y.

Najstarsza z sióstr Paterkowskich, Lola, mimo że urodzona w Polsce, była bardziej „amerykańska” od Luci i Zuzi, które przecież przyszły na świat w Ameryce. Właściwie trudno się temu dziwić, bo spędziła tam całe swoje „świadome” dzieciństwo. Wyjeżdżając  z Polski była trzyletnim brzdącem, wróciła jako trzynastoletnia panienka. W amerykańskiej szkole, do której zaczęła uczęszczać w wieku […]

Czytaj dalej Lola z Buffalo, N.Y.

Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich

Najładniejsza z sióstr mojej prababki Ludwiki, Julka Kołodziejczykówna, mimo swoich dwudziestu dwóch lat wcale nie planowała jeszcze zamążpójścia i to tuż przed Wielkim Postem 1910 roku. Planowała coś zupełnie innego. Chciała ze swoją starszą siostrą Marianną, wtedy już samotną mamą małego Juliana (ale nie tego Julka – rozrabiaki, brata mojej Mamy), pojechać do Wiednia, żeby […]

Czytaj dalej Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich

Julek, raz jeszcze

Szukając świadectw Mamy związanych ze zmianą przez nią szkoły średniej znalazłam list, o którym kiedyś wspominałam. Świadectwa też są, wkrótce o tym napiszę. Kiedy mój dziadek pisał swój testament , wierzył, że jego najstarszy syn jeszcze się odnajdzie. Jedna z moich czytelniczek poprosiła przy okazji tego wpisu, żebym jeszcze coś napisała o losach Julka, a ja zdając […]

Czytaj dalej Julek, raz jeszcze

Był szczęśliwy?

Chyba tak. Chyba znalazł szczęście w tym – nie do końca przez siebie wybranym – Chełmie, gdzie skierowano go, kiedy wstąpił do polskiego wojska, a potem jak większość peowiaków został zawodowym wojskowym. Na pewno czasem wracał myślami do Czeladzi i do Andzi. Bo o takiej miłości nie sposób zapomnieć. Ale jej zdjęć, ani ich wspólnego […]

Czytaj dalej Był szczęśliwy?

Ślusarz maszynowy w szybie „Artur”

Razem z „niemiecką” pocztówką do Julka wypadło na mnie jeszcze z biblioteczki świadectwo pracy dziadka Jana sprzed ponad dziewięćdziesięciu lat. Wcześniejsze niż to, które już tu publikowałam. Bezpośrednio je poprzedzające, wydane przez Zawiadostwo Warsztatu Szybu „:Artur” w Sierszy. Kolejny puzelek w historii dziadka. Dla kogoś obcego mało istotny, a dla mnie – jak zwykle – […]

Czytaj dalej Ślusarz maszynowy w szybie „Artur”

Julka Paterkowska, god mother of Helen

Dziesięć dni temu zmarła Helen, ostatnia z dzieci Anny – siostry mojej prababki Ludwiki. Miała prawie 94 lata. Jej ślubne zdjęcie zamieściłam tu kiedyś pisząc o losach najstarszej córki Cecugów, którą ochrzciłam mianem „spłakanej Mańci”. Helen urodziła się co prawda w USA, ale była takim ostatnim „ogniwem” łączącym potomków Jana i Anny z ich polskimi […]

Czytaj dalej Julka Paterkowska, god mother of Helen