O niebezpieczeństwach romantyzmu – zeszyty Olka c.d.

Jest jeszcze kilka szkolnych „pamiątek” po Olku, a ponieważ staram się wszystko (wiem, że nieudolnie) skatalogować, toteż uzupełniam to, co było dwa wpisy temu. Zeszyt rachunkowy (jakiś poniemiecki – „heft 6”) z klasy piątej oprócz tego, że jest dowodem mozołu, z jakim mój jedenastoletni wujek używał pióra i jak wiele robił kleksów, pozwala na przykład […]

Czytaj dalej O niebezpieczeństwach romantyzmu – zeszyty Olka c.d.

Lesia czekała całe wakacje

    Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie Lesi, ciotecznej siostry mojej mamy. Wcześniejsze niż tamto komunijne.Zdjęcie zrobiono pewnie jeszcze  w okresie okupacji – urodzona w 1936 może mieć tu nie więcej niż 7 lat. Zresztą charakter pisma na odwrocie, te uroczo niezgrabne literki tylko to potwierdzają. Jest tam też pieczątka zakładu fotograficznego: Photo „Styl” Czeladz OS. […]

Czytaj dalej Lesia czekała całe wakacje

Tuż po wojnie – Olkowe zeszyty

  Wśród papierzysk, których nikt nie wyrzucił zachowując je nie tylko na pamiątkę, ale też jak się po siedemdziesięciu latach okazało – jako świadectwo tamtego czasu, jest kilka szkolnych zeszytów Olka, młodszego brata mojej mamy. Kiedy skończyła się wojna, miał dziesięć lat. Przed wojną nie zdążył iść do szkoły, a kiedy w 1942 roku miał […]

Czytaj dalej Tuż po wojnie – Olkowe zeszyty