Passierschein, Durchlaßschein czyli Andzine przepustki

                  Żeby móc przekraczać granicę między Rzeszą, do której wcielono Trzebinię, a Generalną Gubernią Andzia musiała posiadać przepustkę. Pewnie jeździła po towar. Ale mogła też przywozić stamtąd żywność, choć wydaje mi się to mało prawdopodobne – za dużo by ryzykowała, a domu było przecież dwoje małych dzieci… […]

Czytaj dalej Passierschein, Durchlaßschein czyli Andzine przepustki

przecięta fotografia (brzytwą!)

  Moja Babcia  jest chyba smutna na tym zdjęciu. A i absztyfikant też jakiś poważny… Zdjęcie zrobiono w sobotę, 15 listopada 1913 roku (jeśli wierzyć dacie wpisanej przez Babcię na odwrocie) w atelier Warszawskiej Fotografii Artystycznej w Sosnowcu, przy ulicy Staro-Sosnowieckiej 20. Było to atelier Stefanii Mieszkowskiej. Dzień wcześniej 14 listopada ukazał się pierwszy tom […]

Czytaj dalej przecięta fotografia (brzytwą!)

O Koźle, co trochę namieszał…

To ten wycinek z gazety. Kozioł nazywa się tu Kozłowski i jest 2 lata młodszy niż wynikałoby z metryki. I to chyba te 2 lata, których brakuje, żeby w 1913 (a nie w 1915) mógł sobie zrobić to zdjęcie z Andzią… Życiorysik w gazecie skrojony na miarę późnych lat 60-tych: Powstanie Śląskie, Gwardia Ludowa, PPR, PZPR … Ale […]

Czytaj dalej O Koźle, co trochę namieszał…