Sympatia z polanickich czasów: Józek Misztela

W maminych szpargałach (nie, tym razem nie na strychu) znalazłam szarą kopertę, podpisaną: „Korespondencja od Józka Miszteli”. Charakter pisma jest taki, jaki miała zawsze, bardzo charakterystyczny, ale tę kopertę musiała podpisać u schyłku życia, bo opis jest szczególnie niestaranny, właśnie taki, jak w jej różnych luźnych notatkach, w których próbowała walczyć z postępującą chorobą i […]

Czytaj dalej Sympatia z polanickich czasów: Józek Misztela

Jak siedemdziesiąt lat temu wpisywano się do pamiętnika

Obiecałam pokazać więcej wpisów z pamiętnika mojej Mamy Jasi, tego który założyła w lipcu 1947 roku, kiedy mieszkała w internacie w Polanicy – Zdroju. Są tam dedykacje od kolegów i od koleżanek, ale też od nauczycieli, którzy wpisywali się „swojej uczennicy”. Wiersze, wierszyki, czasem troszkę naiwne („Kochaj każdego, byle nie wrednego”), ale też wiele mądrych […]

Czytaj dalej Jak siedemdziesiąt lat temu wpisywano się do pamiętnika

Pamiętnik i list od panny Marysi

Jedną z pamiątek z tamtego polanickiego okresu w życiu mojej mamy jest jej pamiętnik. Założyła go w lipcu 1947 roku, czyli pół roku po przybyciu do szkoły. Nie miała jeszcze świadectwa z pierwszej klasy, które dostała przecież dopiero w listopadzie (dlaczego?), ale wszystko wskazuje na to, że w czasie tych wakacji całkiem sporo uczniów nie […]

Czytaj dalej Pamiętnik i list od panny Marysi

Gimnazjum w Polanicy

Kiedy Jasia po śmierci taty została zmuszona do przerwania nauki w Seminarium dla Wychowawczyń w Mysłowicach, bo sama Andzia nie była w stanie sprostać temu finansowo (pisałam o tym kiedyś), dowiedziała się skądś,  że jest taka szkoła, gdzie nie dość, że nie będzie musiała nic płacić (nawet za internat), to choć po części będzie mogła […]

Czytaj dalej Gimnazjum w Polanicy