Urlaubsschein, czyli pozwolenie na urlop: 13-14 maja 1942

           Ale zanim Julek dostał ten list, zaraz, natychmiast kiedy tylko dowiedział się, że rodziców wywieziono do obozu we Frysztacie, musiał przystąpić do starania się o pozwolenie na odwiedzenie rodziny. Chyba się przestraszył. Już nie zwlekał tak, jak wcześniej… Zawieruszył mi się ten dokument, powinnam dać go przed listem dziadka ze […]

Czytaj dalej Urlaubsschein, czyli pozwolenie na urlop: 13-14 maja 1942

Pierwszy przystanek, jeszcze nie ten najgorszy: Polenlager Nr 40 we Frysztacie

W nocy z poniedziałku na wtorek, z 4 na 5 maja 1942r. do nowego locum dziadków  na Trzebionce, które zajmowali po wyrzuceniu z domu na Krakowskiej, wtargnęli Niemcy. Olek w swoich wspomnieniach zapisał, że był wśrod nich szef trzebińskiego gestapo Wilhelm Bohusch. Dano im 10 minut na spakowanie się. Chcieli zabrać, co najcenniejsze, ale wybór […]

Czytaj dalej Pierwszy przystanek, jeszcze nie ten najgorszy: Polenlager Nr 40 we Frysztacie

„Świat zbliża się ku końcowi …”, ale buty nadal potrzebne!

List wysłany przez Julka 27. kwietnia musiał minąć się z listem od rodziców z wiadomością o wysiedleniu. Dokładnie tydzień później, w poniedziałek 4. maja 1942r. pisał do nich (znowu nie wiedząc, że rodzice w tym właśnie dniu wywożeni są z tymczasowego, jak się okazało, miejsca zamieszkania w Trzebini do Polenlagru we Frysztacie). Próbował ich jakoś pocieszyć… […]

Czytaj dalej „Świat zbliża się ku końcowi …”, ale buty nadal potrzebne!

Żółte buty i płaszcz na lato – list Julka z Breslau, 1942

W erze, kiedy nie było komórek, a i zwykły telefon też mało kto posiadał, informacja, że rodzice zostali wysiedleni musiała dotrzeć do Julka ze sporym opóźnieniem. Dwa dni po tym, jak musieli opuścić swój dom, w poniedziałek 27 kwietnia 1942r. napisał do nich list.    Nieświadom niczego, na złożonym papierze kancelaryjnym w szeroką linię swoim […]

Czytaj dalej Żółte buty i płaszcz na lato – list Julka z Breslau, 1942