Lokale, wycieczki, sztuczne zęby – ceny przed wojną

Rok się kończy, niemal cały wypełniony Sierożą. Przeglądam notatki z Centralnego Archiwum i z Chełma, zdjęcia, które wtedy zrobiłam. Jest jeszcze parę szczegółów, być może już nie tak bardzo istotnych, choć w momencie, kiedy sobie je notowałam wszystkie były dla mnie niezwykle ważne. Bo dzięki nim mogłam zanurzać się w tamtym czasie, w tamtych realiach […]

Czytaj dalej Lokale, wycieczki, sztuczne zęby – ceny przed wojną

Inne rozmaitości chełmskie

Mam już „zaklepane” dwa dni w CAW tuż po zakończeniu roku szkolnego. Nie mogę się doczekać. Wyjazdu do Chełma też. Zwłaszcza, że w księgach coś jest. Wczoraj właśnie dowiedziałam się, że … Ale o tym później, a póki co  – z tego, co sobie pospisywałam w kwietniu – mam jeszcze parę drobiazgów do „przepisania” tutaj (być może […]

Czytaj dalej Inne rozmaitości chełmskie

Sergiuszek…

W  końcu dostałam płytę ze skanem fotografii Sierożki, która jest w posiadaniu CAW. I  w każdej wolnej chwili się z nią wpatruję. Tak, ogromnie mnie wzrusza – i samo zdjęcie i fakt, że udało się do niego dotrzeć. Wiem, że to głupie, ale ja się po prostu rozklejam patrząc na niego. Stał mi się taki […]

Czytaj dalej Sergiuszek…

Duży zeszyt klientów sklepu bławatnego

                     Wcześniej myślałam, że ten większy zeszyt był kontynuacją pierwszego, o którym już pisałam, ale teraz wydaje mi się, że oba były prowadzone równolegle, choć ten drugi założono odrobinę później. Wpisy dokonane ręką Andzi lub jej męża Jana („pomyłka-wydałem 75 gr”) są prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat tego, co i za ile można było kupić […]

Czytaj dalej Duży zeszyt klientów sklepu bławatnego

Opłaty za gimnazjum

Na ostatniej stronie tego pierwszego zeszytu, właściwie już na okładce jest dopisek zrobiony ołówkiem kopiowym ręką Andzi, dzięki któremu dowiaduję się, ile wynosiło czesne w Prywatnym Koedukacyjnym Gimnazjum w Oświęcimiu, w którym Julkowi udało się zaliczyć czwartą klasę i uzyskać świadectwo ukończenia.   Przy okazji coś mi się chyba wyjaśnia… Zastanawiałam się, co robił przez […]

Czytaj dalej Opłaty za gimnazjum

a jednak pomagali:)

Porządkuję sobie te wszystkie świstki, pokwitowania, rachunki etc., próbując wyczytać z nich kolejne wątki historii mojej rodziny. Kilka dni temu pisałam, jak Andzia na wezwanie do dobrowolnej wpłaty tytułem zimowej pomocy bezrobotnym, obliczonej na 18 zł za pięć miesięcy, wpłaciła, a jakże-dobrowolnie, 20 groszy… Trochę było mi za nią wstyd. Tłumaczyłam sobie, że pewnie dziadek, […]

Czytaj dalej a jednak pomagali:)