Mężczyźni sióstr Paterkowskich (w tle zdjęcia Trzebini)

Przytoczyłam jakiś czas temu anegdotę o tym, jak to Lola była wyraźnie rozczarowana mikrą posturą Józefa Szołdry, który pewnego dnia zapukał do „domku czterech dziewcząt” zachęcony przez swojego starszego brata Henryka. I jak mimo tej, delikatnie mówiąc, zdystansowanej postawy Loli, oczarował jej młodszą siostrę Kazię (tę, która nie mogła popłynąć z mamą do Ameryki), która […]

Czytaj dalej Mężczyźni sióstr Paterkowskich (w tle zdjęcia Trzebini)

Modna w latach trzydziestych

Przeglądam jeszcze pozostałe zdjęcia Loli. Chyba byłoby szkoda, gdybym je zostawiła tylko dla siebie. Bo są doskonałą ilustracją tego, że i u nas, w Trzebini, w latach trzydziestych młode kobiety starały się nadążać za modą i pięknie wyglądać. Lola nie była pięknością, ale miała w swojej powierzchowności coś ujmującego, a na dodatek mogła sobie pozwolić […]

Czytaj dalej Modna w latach trzydziestych

Jeszcze coś o Loli

        Niewiele więcej mogę napisać o młodości mojej ekscentrycznej cioci – babci Loli Paterkowskiej, która od 1934 roku nazywała się po mężu Klein, a po wojnie wraz z nim zmieniła nazwisko na Uchacz. Wiem, że po ślubie z Karolem zamieszkała w oficynie domu rodziców przy Kościuszki i to właśnie w oknie tego […]

Czytaj dalej Jeszcze coś o Loli

Lola z Buffalo, N.Y.

Najstarsza z sióstr Paterkowskich, Lola, mimo że urodzona w Polsce, była bardziej „amerykańska” od Luci i Zuzi, które przecież przyszły na świat w Ameryce. Właściwie trudno się temu dziwić, bo spędziła tam całe swoje „świadome” dzieciństwo. Wyjeżdżając  z Polski była trzyletnim brzdącem, wróciła jako trzynastoletnia panienka. W amerykańskiej szkole, do której zaczęła uczęszczać w wieku […]

Czytaj dalej Lola z Buffalo, N.Y.

Dziwny zbieg okoliczności

Zuzia Paterkowska przyszła na świat 3 kwietnia 1917 w Bufallo, N.Y. Jej rodzice byli już w Ameryce od mniej więcej czterech lat. Dwa lata wcześniej przyszła na świat Lucia, a mała Lola zaczęła naukę w szkole. Zachował się taki dokument, niby odbitka negatywu (ale wcale nie pozytyw, raczej kopia) czegoś w rodzaju świadectwa jej urodzenia. […]

Czytaj dalej Dziwny zbieg okoliczności

A Stasia nie chciała do Ameryki

Gdyby nie inny grom z jasnego nieba, który dopadł parę lat później najmłodszą sióstr, Stasię, Paterkowscy nie wróciliby pewnie do Polski, a „domek czterech dziewcząt” stałby pewnie nie przy Kościuszki w Trzebini, ale na przykład przy Gibson Street w Buffalo, N.Y. I pewnie nieźle by im się powodziło, bo Antek jako ceniony fachowiec dobrze zarabiał […]

Czytaj dalej A Stasia nie chciała do Ameryki

Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich

Najładniejsza z sióstr mojej prababki Ludwiki, Julka Kołodziejczykówna, mimo swoich dwudziestu dwóch lat wcale nie planowała jeszcze zamążpójścia i to tuż przed Wielkim Postem 1910 roku. Planowała coś zupełnie innego. Chciała ze swoją starszą siostrą Marianną, wtedy już samotną mamą małego Juliana (ale nie tego Julka – rozrabiaki, brata mojej Mamy), pojechać do Wiednia, żeby […]

Czytaj dalej Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich