Ojcowizna. Dom Marianny i Błażeja przy Krakowskiej

A to jest najprawdopodobniej ten dom, od którego wszystko się zaczęło… Jakimś cudem wśród zdjęć pozostałych po Loli znalazło się i to. Przestawia grupę ludzi na tle domu moich prapradziadków Marianny i Błażeja Kołodzieczyków, domu, który jeszcze w czasach mojego dzieciństwa stał na Krakowskiej, po przeciwnej stronie, nieco powyżej tego, który w 1927 roku kupił […]

Czytaj dalej Ojcowizna. Dom Marianny i Błażeja przy Krakowskiej

Mężczyźni sióstr Paterkowskich (w tle zdjęcia Trzebini)

Przytoczyłam jakiś czas temu anegdotę o tym, jak to Lola była wyraźnie rozczarowana mikrą posturą Józefa Szołdry, który pewnego dnia zapukał do „domku czterech dziewcząt” zachęcony przez swojego starszego brata Henryka. I jak mimo tej, delikatnie mówiąc, zdystansowanej postawy Loli, oczarował jej młodszą siostrę Kazię (tę, która nie mogła popłynąć z mamą do Ameryki), która […]

Czytaj dalej Mężczyźni sióstr Paterkowskich (w tle zdjęcia Trzebini)

Jeszcze coś o Loli

        Niewiele więcej mogę napisać o młodości mojej ekscentrycznej cioci – babci Loli Paterkowskiej, która od 1934 roku nazywała się po mężu Klein, a po wojnie wraz z nim zmieniła nazwisko na Uchacz. Wiem, że po ślubie z Karolem zamieszkała w oficynie domu rodziców przy Kościuszki i to właśnie w oknie tego […]

Czytaj dalej Jeszcze coś o Loli

Dziwny zbieg okoliczności

Zuzia Paterkowska przyszła na świat 3 kwietnia 1917 w Bufallo, N.Y. Jej rodzice byli już w Ameryce od mniej więcej czterech lat. Dwa lata wcześniej przyszła na świat Lucia, a mała Lola zaczęła naukę w szkole. Zachował się taki dokument, niby odbitka negatywu (ale wcale nie pozytyw, raczej kopia) czegoś w rodzaju świadectwa jej urodzenia. […]

Czytaj dalej Dziwny zbieg okoliczności

A Stasia nie chciała do Ameryki

Gdyby nie inny grom z jasnego nieba, który dopadł parę lat później najmłodszą sióstr, Stasię, Paterkowscy nie wróciliby pewnie do Polski, a „domek czterech dziewcząt” stałby pewnie nie przy Kościuszki w Trzebini, ale na przykład przy Gibson Street w Buffalo, N.Y. I pewnie nieźle by im się powodziło, bo Antek jako ceniony fachowiec dobrze zarabiał […]

Czytaj dalej A Stasia nie chciała do Ameryki

Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich

Najładniejsza z sióstr mojej prababki Ludwiki, Julka Kołodziejczykówna, mimo swoich dwudziestu dwóch lat wcale nie planowała jeszcze zamążpójścia i to tuż przed Wielkim Postem 1910 roku. Planowała coś zupełnie innego. Chciała ze swoją starszą siostrą Marianną, wtedy już samotną mamą małego Juliana (ale nie tego Julka – rozrabiaki, brata mojej Mamy), pojechać do Wiednia, żeby […]

Czytaj dalej Jeszcze raz o Julii i Antku Paterkowskich