Perfumy Guerlain i „oko w palcu”

      Czuję, że już dawno powinnam wrócić do opisywania dalszych losów mojej rodziny, jednak wizyty u pani Alinki dostarczają mi ciągle nowego materiału i nie mogę, po prostu nie mogę zachować tego wszystkiego tylko dla siebie. Niedawno opowiedziała mi historię związaną z jej pracą na dworcu towarowym. Przyjeżdżające pociągi zatrzymywały w Trzebini na długi, czasem […]

Czytaj dalej Perfumy Guerlain i „oko w palcu”

Parę wspomnień pani Aliny dotyczących Żydów…

Kiedy zapytałam ją o przedwojennych trzebińskich Żydów, powiedziała mi o Landauach, którzy mieli dom obok Bryndzkich i u których jej rodzina wynajmowała mieszkanie zaraz na początku, kiedy w 1936 roku przeprowadziła się z Regulic do Trzebini. „Taki czerwony dom, na dole były sklepy. Pani Trębaczowa miała tam sklep, w którym było wszystkiego po trochu”. A […]

Czytaj dalej Parę wspomnień pani Aliny dotyczących Żydów…

„Ja już nikogo potem nie szukałam…”

Jak to się dziwnie składa (a może wcale nie dziwnie, bo to chyba kolejna rzecz, która wydarzyła się po coś). Dzięki listowi Maśki do mojego wuja Julka, tak całkiem przypadkowo, niemal na marginesie dowiedziałam się o istnieniu, wtedy dla mnie „jakiegoś”, Tadka Lasonia i „jakiejś”Aliny Damasiewicz, która była jego narzeczoną. Potem Basia skojarzyła nazwisko Tadka […]

Czytaj dalej „Ja już nikogo potem nie szukałam…”

Ślusarz maszynowy w szybie „Artur”

Razem z „niemiecką” pocztówką do Julka wypadło na mnie jeszcze z biblioteczki świadectwo pracy dziadka Jana sprzed ponad dziewięćdziesięciu lat. Wcześniejsze niż to, które już tu publikowałam. Bezpośrednio je poprzedzające, wydane przez Zawiadostwo Warsztatu Szybu „:Artur” w Sierszy. Kolejny puzelek w historii dziadka. Dla kogoś obcego mało istotny, a dla mnie – jak zwykle – […]

Czytaj dalej Ślusarz maszynowy w szybie „Artur”

Rente Nr.797

Zapodziała mi się gdzieś wcześniej ta mała  ciemnopomarańczowa, jakby „ceratowa” karteczka o wymiarach 9×5,5 cm, która dotyczy czasu jeszcze przed wyjazdem do obozu. Niemcy byli bardzo skrupulatni. Przejąwszy obowiązek wypłacania renty, którą dziadek Jan pobierał od czasu wypadku w kopalni Artur, wystawili mu tę niby-legitymację, którą miał okazywać każdorazowo przy pobieraniu renty na poczcie. Jest […]

Czytaj dalej Rente Nr.797

Zuza Nowakówna – kochanej kuzynce

Ta śliczna dziewczyna to Zuzia Nowakówna – najstarsza, zmarła w zeszłym roku, córka Felka, młodszego brata dziadka Jana, który przejął po nim szoferowanie u dyrektora Kopalni „Artur”. Wygląda dojrzalej, niż wskazywałby na to jej wiek- 14 lat. 12 grudnia 1943 roku,w niedzielę, napisała na odwrocie dedykację dla Jasi. Zdjęcie zostało chyba przesłane wraz z jakimś […]

Czytaj dalej Zuza Nowakówna – kochanej kuzynce