Testament 1946

Pamiętam, jak jakieś dwanaście lat temu, w środku nocy, zadzwonił do mnie wujek Olek, żebym k a z a ł a mamie znaleźć testament dziadka. Mieszkałam już wtedy w domu mamy. Byłam zła jak diabli, że mnie obudził i w dodatku obdarzył zadaniem, którego chora mama na pewno nie była w stanie wykonać. Ja też […]

Czytaj dalej Testament 1946

Dziadek Jan – ostatni czas

             Ciągle strasznie trudno jest mi powrócić do spisywania historii mojej rodziny po tym, co przeżywałam w ubiegłym roku z związku z poszukiwaniem i odnajdywaniem Sieroży. Przeglądam pudełka z dokumentami i zdjęciami, za dużo tego i ciągle nieuporządkowane jak należy, i próbuję znaleźć sensowną kontynuację tego, o czym przestałam w […]

Czytaj dalej Dziadek Jan – ostatni czas