To nie jest Rosa Weber…

Prawie dokładnie rok temu, dzięki Basi, znalazłam Sierożę. Pamiętam jakie emocje wtedy przeżywałam. Potem było ich coraz więcej  i … były coraz bardziej intensywne. Najmocniej przeżywałam chyba moment, kiedy stanęłam przy Jego grobie.  Ale chyba tak samo było wtedy (a może jeszcze intensywniej), kiedy pojechałam do Chełma. To, czego się tam dowiedziałam sprawiło, że przez […]

Czytaj dalej To nie jest Rosa Weber…

Co jeszcze wyłuskałam w Centralnym Archiwum

Wkrótce znowu będę w Warszawie. I jakoś strasznie dziwne wydaje mi się to, że tym razem nie mam „zamówionego” wejścia do Centralnego Archiwum Wojskowego. Wszystkie moje dotychczasowe – zeszłoroczne – wyjazdy podporządkowane były poszukiwaniom śladów Sieroży.Mogłabym raz jeszcze przejrzeć, bez żadnego znudzenia, roczniki rozkazów dziennych 7 pułku piechoty Legionów i wśród zarządzeń dowódcy znaleźć kolejne […]

Czytaj dalej Co jeszcze wyłuskałam w Centralnym Archiwum