„Kochany Julku – jeśli się kocha, nie patrzy się na takie drobiazgi…”

   Nie wiem, co działo się latem 1942 roku w życiu Julka. W Trzebini był to czas po masowej wywózce Żydów, która nastąpiła w czerwcu 1942 roku. Moi dziadkowie nie byli jej świadkami, bo niewiele wcześniej sami musieli opuścić Trzebinię. Julek był w Trzebini prawdopodobnie też tuż przed tymi strasznymi wydarzeniami. Całe lato nie dawał […]

Czytaj dalej „Kochany Julku – jeśli się kocha, nie patrzy się na takie drobiazgi…”

Pierwszy przystanek, jeszcze nie ten najgorszy: Polenlager Nr 40 we Frysztacie

W nocy z poniedziałku na wtorek, z 4 na 5 maja 1942r. do nowego locum dziadków  na Trzebionce, które zajmowali po wyrzuceniu z domu na Krakowskiej, wtargnęli Niemcy. Olek w swoich wspomnieniach zapisał, że był wśrod nich szef trzebińskiego gestapo Wilhelm Bohusch. Dano im 10 minut na spakowanie się. Chcieli zabrać, co najcenniejsze, ale wybór […]

Czytaj dalej Pierwszy przystanek, jeszcze nie ten najgorszy: Polenlager Nr 40 we Frysztacie

Żółte buty i płaszcz na lato – list Julka z Breslau, 1942

W erze, kiedy nie było komórek, a i zwykły telefon też mało kto posiadał, informacja, że rodzice zostali wysiedleni musiała dotrzeć do Julka ze sporym opóźnieniem. Dwa dni po tym, jak musieli opuścić swój dom, w poniedziałek 27 kwietnia 1942r. napisał do nich list.    Nieświadom niczego, na złożonym papierze kancelaryjnym w szeroką linię swoim […]

Czytaj dalej Żółte buty i płaszcz na lato – list Julka z Breslau, 1942

wysiedlenie 1942r.

   Zawsze się zastanawiałam, z jakiego powodu dziadkowie musieli opuścić swój dom, a na ich miejsce pojawili się jacyś obcy ludzie, Niemcy. To znaczy nie – nie zawsze, tylko od czasu, kiedy po śmierci Mamy poczułam przemożną chęć dowiedzenia się jak najwięcej o przeszłości rodziny i o naszych korzeniach. Wcześniej mogłam była przecież zapytać Mamy… […]

Czytaj dalej wysiedlenie 1942r.

„na dniach odbiorą nam sklep…”

     To pierwszy z zachowanych „wojennych” listów związanych z osobą Julka – pisanych do niego lub przez niego. Nie ma koperty z adresem, ale wtedy już prawdopodobnie przebywał w Breslau. Na kilku nieco późniejszych listach jest jego wrocławski adres: Breslau 13, L.V.S. Franz Seldte Platz 8. Wszystko wskazuje na to, że we Wrocławiu przebywał […]

Czytaj dalej „na dniach odbiorą nam sklep…”

„bruljon” do polskiego 1941

Mam jeszcze taki zeszycik mojej Mamy z „okupacyjnej” szkoły. To „bruljon” do języka polskiego, do klasy piątej „A”. Ma 14 kartek i jest w szerokie linie. Pierwszy wpis ma datę 11.X. 1941r. To był ostatni rok „wojennej” nauki szkolnej mojej Mamy. Za ten rok szkolny na pewno nie otrzymała świadectwa. Nawet na takiej karteczce, jak […]

Czytaj dalej „bruljon” do polskiego 1941